Artykuł sponsorowany

Jak prowadzić trasę kablową na odcinkach poziomych i pionowych w budynku

Jak prowadzić trasę kablową na odcinkach poziomych i pionowych w budynku

W nowoczesnym budynku wielokondygnacyjnym główna trasa kablowa zazwyczaj rozpoczyna swój bieg w rozdzielni na parterze. Następnie prowadzi poziomo pod sufitami korytarzy, aby ostatecznie przejść w układ pionowy i połączyć poszczególne piętra przez szyby instalacyjne. Stalowe systemy nośne pozwalają na bezpieczne i uporządkowane ułożenie przewodów na całej tej odległości. Zapobiega to kolizjom z rozbudowaną infrastrukturą wentylacyjną czy hydrauliczną. Skuteczne poprowadzenie takiej instalacji wymaga jednak ścisłego dopasowania techniki montażu do zmiennych obciążeń fizycznych. Inaczej planuje się odcinki biegnące równolegle do podłoża, a zupełnie inaczej te pokonujące różnice poziomów.

Specyfika prowadzenia poziomych i pionowych odcinków tras kablowych

Odcinki poziome przenoszą przede wszystkim ciężar własny konstrukcji oraz ułożonych na niej przewodów. Zgodnie z rygorystycznymi wytycznymi normy PN-EN 61537, inżynierowie najczęściej projektują rozstaw podpór w przedziale od 1,5 do 2,5 metra. Norma ta precyzyjnie określa dopuszczalną nośność całego systemu dla konkretnego rozstawu, co pozwala skutecznie uniknąć nadmiernego ugięcia profili. W przypadku odległości wynoszącej równe dwa metry między kolejnymi punktami podparcia bezpieczne obciążenie robocze może sięgać nawet 4000 N/m. Taki układ konstrukcyjny pozwala na sprawny i powtarzalny montaż z wykorzystaniem standardowych wieszaków sufitowych lub solidnych wysięgników ściennych.

Rozkład sił odwraca się diametralnie, gdy trasa przechodzi w pion w obrębie szachtu instalacyjnego. Na odcinkach pionowych przewody stale podlegają silnemu oddziaływaniu grawitacji, która wywiera nacisk na elementy mocujące w dół. Dodatkowo grube kable miedziane ulegają zauważalnym wydłużeniom pod wpływem sezonowych lub technologicznych wahań temperatury. Z tego powodu specjaliści zalecają znacznie gęstsze mocowanie samej konstrukcji nośnej do ścian, zazwyczaj w odstępach co 1 do 1,5 metra. Wymagane jest również planowanie szczelin dylatacyjnych co maksymalnie 3,5 metra, aby intensywnie pracujący metal nie generował niszczących naprężeń na łączeniach. Zmodyfikowana fizyka układu zmusza wykonawców do używania dedykowanych łączników. Przewody muszą być dodatkowo stabilizowane na szczeblach za pomocą odpowiednich uchwytów kablowych w odstępach nieprzekraczających 600 mm.

Dobór punktów podparcia i eliminacja błędów montażowych

Punkty podparcia instalacji należy zawsze dobierać na podstawie dokładnych obliczeń, które uwzględniają całkowitą masę kabli o największym przewidywanym przekroju. Miejsca przejść przez żelbetowe stropy stanowią najbardziej newralgiczne strefy w całym obiekcie. Wymagają one ostrożnego podejścia, ponieważ naturalnie blokują odkształcenia termiczne trasy, a jednocześnie bardzo często naruszają granice oddzielenia pożarowego. W takich obszarach wykonawcy montują atestowane obudowy i przegrody ogniowe. Własne komponenty instalacyjne o potwierdzonej klasie E30 i E90 przez instytucje badawcze produkuje i dostarcza firma BAKS Kazimierz Sielski. Użycie jednorodnego systemu od sprawdzonego dostawcy upraszcza utrzymanie rygorystycznych standardów bezpieczeństwa pożarowego na wszystkich kondygnacjach.

Profesjonalne projekty wykonawcze zawsze zakładają logiczny podział trasy na mniejsze, niezależne sekcje robocze. Instalację należy bezwzględnie rozdzielać w wyznaczonych strefach serwisowych oraz przy ostrych zmianach kierunku, wykorzystując do tego fabrycznie przygotowane kształtki. Gdy na długich odcinkach korytarzowych potrzebna jest odporna na odkształcenia drabina metalowa, odpowiednio wdrożone łuki ułatwiają zachowanie prawidłowego promienia gięcia wiązek.

Do najczęstszych i najbardziej dotkliwych w skutkach uchybień instalacyjnych należy właśnie rezygnacja z użycia dedykowanych akcesoriów narożnych. Ręczne modyfikowanie i sztukowanie tras na zakrętach powoduje nieuporządkowane krzyżowanie się kabli, co w krótkim czasie całkowicie blokuje możliwość dołożenia nowych obwodów. Drugim poważnym błędem są zbyt duże odległości między podporami nośnymi. Lekceważenie tabel obciążeń określonych w normie PN-EN 61537 szybko wywołuje trwałe ugięcia. Natomiast zignorowanie zaleceń dotyczących dylatacji prowadzi do mikropęknięć warstw ochronnych, zwłaszcza gdy temperatura w zamkniętym szybie wzrasta powyżej 40°C.

Trwałość i pełne bezpieczeństwo przemysłowej lub biurowej instalacji elektrycznej wynikają z dogłębnego zrozumienia sił działających na system prowadzenia kabli. Fizyczny nośnik w postaci stalowego profilu to zaledwie fundament, na którym opiera się niezawodność zasilania całego obiektu. Zbudowanie stabilnego połączenia między główną rozdzielnią a końcowymi urządzeniami wymaga skompensowania obciążeń mechanicznych i utrzymania żelaznej dyscypliny montażowej na każdym metrze konstrukcji. Starannie zaplanowane zrealizowanie dróg kablowych gwarantuje bezproblemową konserwację, radykalnie obniża ryzyko krytycznych usterek i przygotowuje budynek na ewentualne modernizacje sprzętowe w przyszłości.